czwartek, 7 marca 2013

Rozdział 1

 Mam na imię Sophie, pochodzę z Anglii.
W tym pamiętniku/dzienniku to mój pierwszy wpis, obiecałam sobie, że skończę tu pisać, gdy ukończę te oczekiwane 32 lata ! No nic, do rzeczy...
Spotykam się dziś z moim chłopakiem, Zayn ' em. Chodzimy już 3 lata.

--- 1 Godzina potem ---

Idę ulicą, jest w sumie troszkę ciemno, bo 17:00... zimą w dodatku, aa no i spadł śnieg. Anglia pięknie tak wygląda ! Po 10 minutach dochodzę do ustalonego miejsca spotkania z Zayn ' em.
- Hej Sophie ! - Krzyczy uśmiechnięty chłopak, podbiega do mnie , łapie mnie za biodra, podnosi mnie i przytula do siebie.
- Hej Zayn. Co słychać ? - Spytałam, gdy brunet mnie już odstawił.
- Nie uwierzysz w to ! Rodzice zaproponowali mi udział w xfactorze ! Szansa na sławę ! Kochanie !
- A co planujesz im pokazać?
- Raczej zaśpiewać...
- Wspaniale !
- A teraz chodź ze mną, zasłoń oczy oo... - chłopak włożył rękę do kieszeni i wyciągnął z niej opaskę - tym.
Posłusznie założyłam opaskę i poczułam jak brunet unosi mnie i niesie ze sobą.
- Gdzie idziemy?
- Ekhem.. Ja idę. - Pocałował mnie.

Niedługo potem doszliśmy na miejsce.
- No, to możesz już ściągnąć tę opaskę.  - Puścił mnie i postawił na ziemi.
Gdy ściągnęłam, moim oczom ukazał się dach a na środku niego stał stolik, na nim świece, dwa krzesła i starannie, widać, że ręcznie, przyszykowana kolacja. Podeszłam tam, odwróciłam się z powrotem do Zayn 'a, przytuliłam go oraz musnęłam jego usta moimi . Wkrótce i on odwzajemnił namiętnie pocałunek, przytulił mnie mocniej, dosunął mnie do ściany i całował od klatki piersiowej po usta . Nie powiem, że mi to przeszkadzało. Wręcz przeciwnie, za bardzo go kocham.
- Kochanie, bądźmy już razem, do końca. - Szepnął mi do ucha i zaczął je całować.
Mam tam łaskotki, o czym dobrze widział, dlatego też wybuchłam śmiechem, rzuciłam się na ziemię a on obok mnie, zaczął mnie łaskotać a ja turlałam się jak szalona.
- Co do tego, to oczywiście, bądźmy do końca razem. - Pocałowałam go w usta, on jak zwykle - odwzajemnił pocałunek. Trwało to niedługo gdyż potem zadzwonił mi telefon.
- Przepraszam Cię, Zayn, muszę odebrać.
Lecz on złapał moją rękę, położył się na mnie i zaczął całować, w końcu jego ręka odpięła mój stanik.
- Nie teraz. Ten wieczór należy tylko do nas. Do mnie, i do Ciebie.
- Och , jak ja Ciebie uwielbiam ! - Zaśmiałam się a on znów zaczął mnie całować.
Niestety, telefon nie dawał mi spokoju, ktoś próbował się do mnie cały czas dobić. Zayn widząc, że chcę odebrać, wziął moją komórkę do ręki, rozłączył połączenie oraz wyciszył komórkę.
- Zayn, ale...
- Kochanie, chociaż raz, całą noc bądź tylko moja, dobrze?
Odepchnęłam go, po czym wstałam pół naga do stolika. Zayn poszedł za mną, złapał nie za nadgarstek i przyciągnął do siebie oraz przytulił mnie a ja spojrzałam mu w oczy, w końcu oprzytomniałam się, że dotykam go moimi nagimi piersiami.
- O, przepraszam, podaj mi..e.. stanik.
- Nie potrzebnie. Możesz tak zostać.

W połowie kończenia kolacji i rozmowy z Malikiem znów zaczął dobijać się telefon.
- Przepraszam, ale tym razem odbiorę, by mieć spokój przez resztę tej nocy. - Złapałam telefon i odebrałam.
- Halo ? - Powiedziałam.
- Sophie ! Powiedz Zayn ' owi , że to ostatni raz kiedy się widzicie !
- Mamo ale czemu...
- Nie z powodu Zayn 'a .
- To z jakiego ?!

Chcesz czytać dalej? zapraszam ---> http://zaynmalik1dimaginy.blogspot.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate